Kadra
W Sobrius, nasza misja polega na pomaganiu naszym pacjentom w pokonaniu uzależnień i odzyskaniu kontroli nad swoim życiem. Nasz ośrodek oferuje wsparcie i terapie dla osób borykających się z różnymi rodzajami uzależnień, w tym uzależnieniem od alkoholu, narkotyków, hazardu i leków. Niezależnie od rodzaju uzależnienia, jesteśmy tutaj, aby ci pomóc na drodze do trzeźwości i zdrowego życia.

Patrycja
Terapeutka
Towarzyszenie drugiemu człowiekowi w jego najtrudniejszych momentach to dla mnie nie tylko zawód to powołanie i głęboka odpowiedzialność. Pracuję z osobami zmagającymi się z uzależnieniem, współuzależnieniem z trudnościami emocjonalnymi. Wiem jak wymagająca, bolesna i jednocześnie ważna potrafi być droga wychodzenia z nałogu. W mojej pracy kieruję się uważnością, empatią i szacunkiem do każdego człowieka niezależnie z czym się zmaga. Nie oceniam, nie narzucam rozwiązań . Jestem obok – obecna, wspierająca, prawdziwa. Mam doświadczenie w pracy terapeutycznej, które łącze z ciągłym rozwojem. Ukończyłam Psychoterapię Uzależnień jestem na ostatnim roku Psychologii, uczestniczę w szkoleniach, superwizjach,warsztatach Gestalt które są mi bardzo bliskie.Wiem że zmiana jest możliwa, kiedy pojawia się bezpieczna przestrzeń, relacja oparta na zaufaniu i gotowości bycia w prawdzie i szczerości nawet jeśli jest to trudne.Właśnie taką przestrzeń staram się stworzyć dla osób z którymi pracuję, trafiającymi do naszego ośrodka. Jeśli masz gotowość zapraszam cię do wspólnej pracy i drodze w odnalezieniu siebie.

Artur
Terapeuta
Narkotyki poznałem w szkole średniej. Nie widziałem w nich nic złego – były dla mnie częścią zabawy, rozluźnienia, weekendowego luzu. Otaczałem się ludźmi, którzy funkcjonowali podobnie, więc długo nie traktowałem tego jako problemu. Myślałem: „narkoman to ktoś inny, ktoś na dworcu, z heroiną w żyłach” – ja czułem się „ponad tym”.
Dopiero po kilkunastu latach takiego „rekreacyjnego” zażywania, zaczęły się ataki lęku, depresja, pustka. Szukałem pomocy u psychiatrów, dostawałem leki, które łączyłem z narkotykami – tworząc chemiczny koktajl, który doprowadził mnie do dna.
W listopadzie 2013 roku trafiłem do ośrodka odwykowego. Byłem tam 3,5 miesiąca. Od tamtej pory jestem czysty – dziś to już ponad 13 lat życia bez substancji. Ale droga nie skończyła się na abstynencji – uzależnienie znalazło sobie nowe ujście: pracę. 12–14 godzin dziennie, brak obecności w domu, iluzja odpowiedzialności. Pracoholizm okazał się tą samą pułapką – znów uciekałem od siebie.
Kilka lat temu, szukając głębiej, trafiłem na podejście Gestalt. To był punkt zwrotny – zacząłem rozumieć, gdzie naprawdę leży źródło bólu, z którego brało się moje ciągłe napięcie, nienasycenie i niepokój.
Dziś mogę pracować w ośrodku terapeutycznym SOBRIUS. Leczę uzależnienia dokładnie w taki sposób, jakiego sam kiedyś potrzebowałem – łącząc własne doświadczenie, podejście Gestalt, mądrość Gábora Maté i Irvina Yaloma. Bez moralizowania, bez ocen, z konkretem i obecnością.
Pomagam ludziom, którzy mają już dość życia w lęku, wstydzie i napięciu. Którzy chcą nie tylko przestać zażywać – ale naprawdę zacząć żyć.